Prawie każdy z nas wpadł w pułapkę konsumpcji, każdy w domu ma stos przedmiotów, bez których jego życie byłoby łatwe i o wiele prostsze.
Wiadome jest nie od dziś, że przedmioty cieszą tylko wtedy, gdy są kupowane i wtedy gdy są używane. Ich zbyt duża ilość sprawia, że zawalają przestrzeń, nie pozwalają na swobodne życie i kurzą się. Są naszą pułapką i naszymi nierozerwalnymi więzami.
Trzeba przeciąć pępowinę
Kultura, w której żyjemy to cały szereg procesów opartych na ciągłej konsumpcji. Wciąż kupujemy do domu nowe przedmioty i nawet nie zastanawiamy się, czy będą one nam potrzebne. Przywozimy bezużyteczne pamiątki z podróży, kupujemy sezonowe ozdoby na targach i jarmarkach. Obrastamy przedmiotami, których wartość dla nas samych jest znikoma i nic nie przedstawia. Jednak wciąż najważniejsza jest konsumpcja, kupowanie i kupowanie i kupowanie bez żadnego planu na przyszłość. Najwyższa pora jest więc na to, by przeciąć pępowinę i poznać pojęcie: minimalizm w domu.
Minimalizm to bardzo szerokie pojęcie, które swoje zastosowanie ma w sztuce, muzyce, literaturze, a nawet w architekturze. W każdym przypadku oznacza zmniejszenie i zminimalizowanie danych środków. W muzyce będzie to prostota i harmonia, w sztuce oszczędność w formie i kolorystyce, a w literaturze zwięzłość w kreowaniu myśli. Minimalizm ma zastosowanie też i w domu i oznacza posiadanie jak najmniejszej ilości przedmiotów. Dążąc do takiego stanu posiadacz określonej liczby przedmiotów powinien spojrzeć na nie w kategorii, które z nich będą mu potrzebne do codziennego funkcjonowania. Wybrać je, odłożyć, a resztę rzeczy wyrzucić lub komuś oddać.
Cała rzecz polega na tym by uwolnić się od władzy przedmiotów, przestać być ich niewolnikiem i w końcu odetchnąć głęboko piersią i stać się wolnym człowiekiem.
Minimalizm w domu nie polega też na tym, by całkowicie pozbawić się posiadania rzeczy pięknych, okolicznościowych czy ozdobnych. Trzeba dokonać bardzo dokładnej selekcji i odrzucić to co jest naszą największą pułapką.
Od czego zacząć?
Nikt nie musi być pozbawiony piękna w swoim życiu, dlatego istotą minimalizmu w domu jest dokładne spojrzenie na każdą rzecz i ocenienie jej wartości emocjonalnej. Zacząć zawsze można od przedmiotów, które nie przedstawiają dla nas żadnej wartości a co za tym idzie nie jesteśmy z nimi związani emocjonalnie. Najlepszym miejscem na początek może okazać się kuchnia. Zobaczymy tam, ile przechowujemy w niej rzeczy niepotrzebnych. Czyż potrzebne są nam dwie tarki lub cztery zestawy miarek?
FAQ – najczęściej zadawane pytania
Dlaczego zbyt duża ilość przedmiotów jest problemem?
Ich zbyt duża ilość sprawia, że zawalają przestrzeń, nie pozwalają na swobodne życie i kurzą się. Są naszą pułapką i naszymi nierozerwalnymi więzami.
Czym jest minimalizm?
Minimalizm to bardzo szerokie pojęcie, które swoje zastosowanie ma w sztuce, muzyce, literaturze, a nawet w architekturze. W każdym przypadku oznacza zmniejszenie i zminimalizowanie danych środków.
Co oznacza minimalizm w kontekście domu?
Minimalizm ma zastosowanie też i w domu i oznacza posiadanie jak najmniejszej ilości przedmiotów. Dążąc do takiego stanu posiadacz określonej liczby przedmiotów powinien spojrzeć na nie w kategorii, które z nich będą mu potrzebne do codziennego funkcjonowania.
Czy minimalizm w domu oznacza pozbawienie się wszystkich pięknych rzeczy?
Minimalizm w domu nie polega też na tym, by całkowicie pozbawić się posiadania rzeczy pięknych, okolicznościowych czy ozdobnych. Trzeba dokonać bardzo dokładnej selekcji i odrzucić to co jest naszą największą pułapką.
Od czego zacząć wprowadzanie minimalizmu w domu?
Zacząć zawsze można od przedmiotów, które nie przedstawiają dla nas żadnej wartości a co za tym idzie nie jesteśmy z nimi związani emocjonalnie. Najlepszym miejscem na początek może okazać się kuchnia.
Jaki jest cel uwolnienia się od nadmiaru przedmiotów?
Cała rzecz polega na tym by uwolnić się od władzy przedmiotów, przestać być ich niewolnikiem i w końcu odetchnąć głęboko piersią i stać się wolnym człowiekiem.